Rockserwis.fm
Matecznik dźwięków niebanalnych
Przed chwilą
Za chwilę
Zaloguj się
O nas
Jak słuchać radia
Ramówka
Audycje
Ludzie

Piotr Kosiński

Pejzaże Dźwiękiem Malowane

wtorek, 21:00 – 23:00

"Urodziłem się, patrzę: chłopiec!" Spojrzałem na kalendarz... no tak, "załatwiłem" rodzicom jedną z wigilii, pojawiając się na tym świecie w przeddzień świąt Bożego Narodzenia ileś lat temu.

Choć stwarzałem pozory niespotykanie spokojnego człowieka, dusza eksperymentatora nieustannie popychała mnie do działania. I nieważne czy chodziło o dosypanie piasku do zbiornika oleju w jakiejś maszynie rolniczej (wakacje) czy też zmieszanie chloranu potasu z cukrem w celu uzyskania paliwa rakietowego (zadymiona klasa w szkole podstawowej).

Być może na zawsze pogrążyłbym się w chemii, gdybym w 1972 roku nie posłuchał "Machine Head" Deep Purple w jednym z "Mini-Maxów" Piotra Kaczkowskiego. Odwróciło to moje życie do góry nogami, choć chemii pozostałem jeszcze długo wierny i nawet ukończyłem studia w tym kierunku. Do dziś tez pamiętam co to jest i do czego używa się chlorowodorku ksylometazoliny, a także jak pachnie mieszanka chlorku benzoilu z wodą (nie radzę sprawdzać!).

Tymczasem odliczając tygodnie w rytmie kolejnych wydań "Mini-Maxu", coraz bardziej zatapiałem się w świecie rocka malowanego fantazją. Bo jakoś nigdy nie pociągały mnie te jego odmiany, które powodowały rytmiczny ruch nóg, bądź w których ubogiej muzyce towarzyszyły choćby najlepsze teksty. Preferowałem dźwięki, które prowokowały do zamykania oczu i obserwacji pojawiających się wtedy pejzaży. Dźwięki docierające do zakamarków duszy i pobudzające wyobraźnię.

Przygodę z radiem rozpocząłem stosunkowo późno bo w sposób regularny zacząłem pojawiać się na antenie dopiero w 1992 roku. Wcześniej oddawałem się wyłącznie literackiej stronie muzyki, pisaniu, redagowaniu i wydawaniu książek. Już zresztą jako nastolatek w czasie rodzinnych wczasów w Bułgarii na Złotych Piaskach, wolałem spędzać dni w namiocie na sporządzaniu Bardzo Ważnych Notatek muzycznych, niż pławieniu się w promieniach słońca bądź wodzie Morza Czarnego.

Dziś staram się podczas spotkań ze Słuchaczami uzmysławiać Im fakt, iż poza głównym nurtem muzyki popularnej, każdego dnia powstaje całe mnóstwo dźwięków, które choć z różnych przyczyn nie mogą się przebić do tego nurtu, pozostają niejednokrotnie bardziej intrygujące, poruszające, wzruszające i inspirujące. Staram się je wyławiać i prezentować na antenie. Cieszę się niezmiernie, że efekt moich poszukiwań budzi tak silny i ciepły rezonans.

Używamy plików cookies w celu ułatwienia korzystania z naszej strony.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich wykorzystywanie.