logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje
  

Co może wyniknąć ze spotkania francuskiego wizjonera, który od początku lat dziewięćdziesiątych udzielał się w ponad pięćdziesięciu zespołach, jednego z najwybitniejszych wokalistów naszych czasów i ludowej orkiestry? Ten nietuzinkowy skład jest bez wątpienia gwarancją wyjątkowych muzycznych doznań. Gitarzysta i kompozytor Olivier Mellano zaprosił do współpracy Brendana Perry oraz zespół Bagad Cesson - reprezentantów folkloru Bretanii...

więcej >

 
"Syntezatory są idealnym instrumentem punkowym" – powiedział Andy McCluskey w 1982 roku i wydaje się, że i dziś mógłby użyć tych samych słów oddając energię utworów, które znalazły się na najnowszym wydawnictwie OMD.

więcej >

Cytując Wikipedię, Opeth to założona w 1990 roku w Sztokholmie szwedzka grupa grająca metal progresywny połączony z death metalem, której liderem jest piszący muzykę i teksty Mikael Åkerfeldt, wokalista i gitarzysta zespołu. Ale to tylko część prawdy bo Opeth z początku kariery i ten dzisiejszy to dwie zupełnie różne formacje...

więcej >

 
Ciężko jest recenzować płyty, które się lubi do szaleństwa. Których ma się zarówno japońską reedycje w uroczym mini LP, jak i pierwsze wydanie CBS. Której motyw z okładki zdobi koszulkę, w której często chodzę. No tak, ciężko, skoro zamiast wstępu pisze się takie banialuki.

więcej >

Każdemu miłośnikowi rocka progresywnego i muzyki gotyckiej nie trzeba tłumaczyć kim był Tomasz Beksiński. Wręcz byłoby to nietaktem. Z racji wieku dane mi było dowiedzieć się kim był Tomasz Beksiński dopiero trzy lata po jego śmierci. I od tamtej pory jego postać towarzyszy mi w muzycznych poszukiwaniach.

więcej >

 
Na „Heritage” aż iskrzy się od instrumentów i brzmień, które pojawiają się w Opeth po raz pierwszy.

więcej >

Od momentu nawiązania współpracy ze Stevenem Wilsonem (album Blackwater Park z roku 2001) z dużym zainteresowaniem śledzę karierę grupy Opeth, umiejętnie łączącej death metal (którego nie lubię) z rockiem progresywnym (którego chętnie słucham ...

więcej >

 
Ozzy Osbourne. Kocham tego potwora! Nie koniecznie za to jak śpiewa, nie koniecznie za to, co śpiewa, ale już na pewno za to, jaki jest. Bo w pełnym pozerów świecie rock’n’rolla, nie ma nikogo, kto mógłby mu dorównać i w "świrowaniu" i w artysty ...

więcej >

...

patronaty



partnerzy