logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje - PAIN OF SALVATION
Relacje - PAIN OF SALVATION
GALERIE - PAIN OF SALVATION
Początek roku szkolnego w Progresji? Brzmi nieźle, prawda? Takie zakończenie wakacji zaproponowało sympatykom rocka progresywnego Wydawnictwo Rock-Serwis, zapraszając fanów nieoczywistych brzmień na koncert Pain Of Salvation. Po doskonałym ubiegłorocznym koncercie na ...

więcej >

 
13 stycznia 2017 ukazał się dziesiąty studyjny album Pain Of Salvation, a właściwie… całe szczęście, że się ukazał… Niewiele brakowało, by trzy lata wcześniej istniejący od 1984 roku szwedzki zespół, uznawany za jedną z legend metalu progresywnego, stracił swojego kompozytora, gitarzystę, wokalistę i autora tekstów...

więcej >

 

Wydawnictwo Rock-Serwis Piotr Kosiński ma niezwykłą przyjemność zaprosić na koncerty

PAIN OF SALVATION


1.09.2018 WARSZAWA, Progresja Music Zone, godz. 20:00
2.09.2018 KRAKÓW, Klub Studio, godz. 20:00

Bilety w sprzedaży na www.rockserwis.pl oraz w punktach i na stronach TICKETMASTER.PL i EVENTIM.PL

Bilety w sprzedaży od 23.04.2018

CENY BILETÓW - 109,00zł (przedsprzedaż) // 120,00zł (w dniu koncertu)


Pain of Salvation to coś więcej niż muzyka. Coś więcej niż rytm i brzmienie. To ludzkie doświadczenia wyrażone za pomocą dźwięków, mroczne historie dotyczące tak dobra, jak i zła. Przemyślana struktura kolejnych albumów, wielowątkowe kompozycje, teksty, które potrafią uderzyć mocniej i celniej niż bokser wagi ciężkiej, oraz potężne brzmienie połączone z niesamowitym klimatem są od dawna znakiem rozpoznawczym tej szwedzkiej formacji.

Choć może trudno w to uwierzyć, historia grupy sięga roku 1984. To właśnie wtedy 11-letni Daniel Daniel Gildenlow założył w mieście Eskilstuna formację Reality, która po kilku zmianach składu i pierwszych sukcesach w lokalnych konkursach zmieniła w 1991 roku nazwę na Pain of Salvation. Pewnie mało kto spodziewał się wtedy, że zespół ten nie tylko stanie się jedną z najważniejszych formacji w ciężkiej muzyce progresywnej ostatniego ćwierćwiecza, lecz także znacznie przyczyni się do powrotu tego typu brzmień do łask. Pamiętajmy, że w zasadzie od narodzin punk rocka aż do połowy lat 90. muzyka progresywna uznawana była przez wielu fanów rocka za relikt przeszłości, pozbawiony głębszych wartości pretensjonalny popis umiejętności technicznych. Wydany w 1997 roku debiut zatytułowany Entropia został opisany jako „tchnienie świeżego powietrza w gatunek, który w poprzednich latach w coraz większym stopniu stawał się parodią samego siebie”. Podkreślano znakomite oddanie emocji, świeżość brzmienia, a także spójność materiału przy jednoczesnym eklektyzmie całości.

Ustabilizowanie składu pozwoliło grupie rozwinąć skrzydła, czego efektem były znakomicie przyjęte przez prasę i fanów albumy The Perfect Element I i Remedy Lane, uznawane dziś za klasykę progresywnego metalu. Tematycznie pierwszy z nich traktował o przejściu z dzieciństwa w dorosłość, drugi zaś, który okazał się prawdziwym przełomem w historii grupy, był opowieścią o miłości, życiu i żądzach, opartą w dużej mierze na własnych przeżyciach lidera grupy. Potwierdzeniem coraz silniejszej pozycji Pain of Salvation w progresywnym światku była możliwość otwierania koncertów Dream Theater - bezsprzecznie najpopularniejszego zespołu prog-metalowego ostatnich 25 lat.

Wydana w 2007 roku płyta Scarsick przyniosła pierwsze sukcesy na szwedzkiej liście bestsellerów, została jednak przyjęta dość chłodno przez prasę, podobnie zresztą jak jej poprzedniczka - BE. Krytycy zwracali uwagę, że tematyka albumów staje się coraz bardziej zawiła i trudna w odbiorze, a skomplikowana struktura muzyczna i złożone aranżacje także nie pomagają w zrozumieniu wizji Daniela. Zespół wszedł w trudny okres. W kolejnych latach Pain of Salvation przechodziło liczne zmiany personalne. Życie prywatne muzyków zaczęło kolidować z karierą muzyczną i zdawało się, że osłabiona kolejnymi przetasowaniami osobowymi formacja zgubiła gdzieś właściwy rytm. Kolejne albumy nie wzbudziły już takiego entuzjazmu jak wcześniejsze dokonania. W międzyczasie Daniel Gildenlow jeździł w trasy jako dodatkowy muzyk supergrupy Transatlantic, gościł też na płytach takich wykonawców jak Dream Theater czy Ayreon, a przez jakiś czas był także członkiem niezwykle popularnego wśród fanów rocka progresywnego zespołu The Flower Kings.

Tym większą sensację wzbudził wydany na początku 2017 nowy studyjny album In the Passing Light of Day nagrany w składzie - Daniel Gildenlow, Léo Margarit, Daniel Karlsson, Ragnar Zolberg oraz Gustaf Hielm, który po raz pierwszy w zespole pojawił się jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty i powrócił w szeregi Pain of Salvation po 17 latach. Opublikowany sześć lat po ostatnim pełnoprawnym wydawnictwie studyjnym - Road Salt Two - i trzy po płycie Falling Home, na której znalazły się głównie akustyczne wersje wcześniejszych kompozycji grupy.

Wydawnictwo zebrało bardzo przychylne recenzje. Zarówno przedstawiciele prasy muzycznej, jak i fani podkreślali dość powszechnie, że to pierwszy album z 2017 roku, który ma poważne szanse znaleźć się w czołówkach zestawień ulubionych płyt rockowych i metalowych, gdy takie plebiscyty zaczną się masowo pojawiać w grudniu. Pomimo niedawnych niezwykle poważnych problemów zdrowotnych Daniela (cierpiał na martwicze zapalenie powięzi), które skutkowały wielomiesięcznym pobytem w szpitalu i jeszcze dłuższą rehabilitacją, oraz całkowitej wymiany muzyków mu towarzyszących, która dokonała się kilka lat temu, Pain of Salvation powrócił na właściwą ścieżkę, ponownie wzbudzając zainteresowanie fanów, którzy być może zdążyli już postawić na zespole krzyżyk.

W ostatnim okresie zespół często odwoływał się do swojej przeszłości - czy to wydając Falling Home, czy to przypominając materiał z Remedy Lane w nowych miksach i interpretacjach koncertowych. Teraz, wraz z wydaniem In the Passing Light of Day, znowu wrócili na właściwe tory i mogli z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Wiosną w składzie zespołu nastąpiła dość zaskakująca zmiana. Grupę opuścił Ragnar Zolberg, ale za to dość niespodziewanie powrócił niezwykle charyzmatyczny Johan Hallgren (grał w zespole w latach 1998 - 2011). Już w nowej konfiguracji muzycy wystąpili 26 sierpnia 2017 na festiwalu Ino-Rock w Inowrocławiu, gdzie w znakomitym stylu przypomnieli jak ogromny drzemie w nich potencjał.

W 2018 postanowili kontynuować światową trasę promującą "In The Passing Light Of Day", który z godnie z przewidywaniami zajął czołowe miejsca w wielu podsumowaniach 2017 roku.


MUZYCY
Daniel Gildenlöw - lead vocals, guitars, lute, mandolin, bass, keyboards, piano, percussion
Johan Hallgren - guitars, backing vocals
Gustaf Hielm - bass guitar, double bass, vocals
Daniel "D2" Karlsson - keyboards, percussion, backing vocals
Léo Margarit - drums, vocals, percussion, mandolin


ALBUMY
Entropia (1997)
One Hour By The Concrete Lake (1998)
The Perfect Element I (2000)
Remedy Lane (2002)
12:5 (Live) (2004)
Be (2004)
Scarsick (2007)
Linoleum EP (2009)
Road Salt One (2010)
Road Salt Two (2011)
Falling Home (2014)
Remedy Lane Re:Lived (Live) (2016)
In The Passing Light Of Day (2017)


W SIECI
https://www.facebook.com/Painofsalvation
http://www.painofsalvation.com


opracował: Jakub "Bizon" Michalski

więcej >

22 czerwca tego roku ukaże się jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów tego roku w świecie prog i art rocka - debiut nowej supergrupy The Sea Within. Okładka albumu robi wrażenie, tytuł mniej, bo płyta zatytułowana będzie po prostu The Sea Within.

O formacji pisaliśmy już kilka miesięcy temu, ale przypomnijmy: w jej skład wchodzą Roine Stolt (Transatlantic, The Flower Kings), Daniel Gildenlöw (Pain of Salvation), Jonas Reingold (Steve Hackett, The Flower Kings, Karmakanic, The Tangent), Tom Brislin (Yes Symphonic, Renaissance, Spiraling, Deborah Harry) i Marco Minnemann (The Aristocrats, Steven Wilson, UK, Joe Satriani).

W oświadczeniu prasowym możemy przeczytać: Wyjaśnijmy coś na samym początku. The Sea Within to coś więcej niż zbiór niezwykle utalentowanych muzyjów, więcej niż kolejna "supergrupa". Ci muzycy zebrali się, by stworzyć coś wyjątkowego. Gitarzysta/wokalista Roine Stolt, basista Jonas Reingold, klawiszowiec/wokalista Tom Brislin, perkusista/wokalista Marco Minnemann i wokalista/gitarzysta Daniel Gildenlöw mają ogromne doświadczenie. Wystarczy spojrzeć na to, z jak różnymi artystami współpracowali: The Flower Kings, Transatlantic, Jon Anderson, Steven Wilson, The Aristocrats, Joe Satriani, Yes, Steve Hackett, Renaissance, Pain Of Salvation, Deborah Harry, Meatloaf, Karmakanic. Już samo to sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z czymś wyjątkowym.

"Wszystko zaczęło nabierać kształtu jesienią 2016 roku - wyjaśnia Stolt. - Rozmawiałem z szefem InsideOut Music Thomasem Waberem o stworzeniu nowego projektu. Chciałem spróbować czegoś świeżego. Thomas dał mi zielpne światło do poszukiwań odpowiednich kandydatów. Najpierw dołączył basista The Flower Kings Jonas Reingold. Gramy ze sobą od dawna, przyjaźnimy się, obaj chcieliśmy też, by grał z nami klawiszowiec Tom (Brislin), bo widzieliśmy, co wyprawiał w projekcie Yes Symphonic i w grupie Camel. Od dawna byliśmy też fanami The Aristocrats, w których gra Marco. Po raz pierwszy słyszałem jego grę 15 lat temu. To unikatowy, szalony gość. Następnie zaczeliśmy się zastanawiać nad potencjalnymi wokalistami i pojawiło się imię Daniela. Współpracowaliśmy już ze sobą na przestrzeni lat. Na koncertac będzie nas także wspomagał Casey McPherson z grup Flying Colors i Alpha Rev, który śpiewa także gościnnie w kilku numerach z płyty". Proces nagrywania płyty trwał pół roku. Na albumie pojawi się kilku wyjątkowych gości. W jednym z utworów gra Jordan Rudess z Dream Theater, w kolejnym śpiewa Jon Anderson. Usłyszymy także saksofonistę i flecistę z zespołu Steve'a Hacketta - Roba Townsenda.

Wracamy do Stolta: "Ludzie pytają, jak określiłbym to, co nagraliśmy, ale to niemożliwe. To brzmi po prostu jak The Sea Within. Nasze gusta muzyczne są bardzo eklektyczne – prog, jazz, muzyka klasyczna, ale także heavy metal, folk, punk, muzyka elektroniczna i pop. Każdy z nas pochodzi z innego muzycznego środowiska, więc efekty są nieprzewidywalne. 
Musieliśmy te różnorodne wpłyty złożyć w jedną całość. Wydaje mi się, że na tym krążku znajdziecie najlepsze cechy muzyki pop – świetne melodie i chwytliwe motywy – lecz także surowość metalu, improwizacje, a także elementy muzyki symfonicznej i filmowej. Oczywiście zostawiliśmy sobie także sporo miejsca na instrumentalne szaleństwa. Takie były założenia, ale oczywiście nie wiedzieliśmy, czy coś z tego wyjdzie, dopóki nie weszliśmy do studia".

Zespół zarejestrował w sumie niemal dwie godziny muzyki, która ukaże się pod koniecz czerwca na podwójnym albumie. Album zawierać będzie 12 kompozycji i ukaże się w następujących formatach: 2CD digipak, rozkładane 2LP + 2CD oraz w formacie cyfrowym. Zespół planuje już pierwsze koncerty. Debiut nastąpi na legendarnym Night of the Prog w lipcu. "Będziemy starali się grać jak najwięcej na żywo - mówi Stolt. - Mamy świetny zespół i wydawcę oraz Roba Palmena w naszej ekipie. Niestety Daniel na razie nie będzie w stanie z nami występować, bo ma już zaplanowane działania ze swoim maciewrzystym zespołem czyli Pain Of Salvation. Jego miejsce zajmie Casey".

THE SEA WITHIN online:
Facebook
Twitter
Instagram
Strona Oficjalna

więcej >

Wiosną 2018 roku ukaże się pierwszy album formacji The Sea Within. Nazwa nic wam nie mówi? Nic nie szkodzi – nazwiska powiedzą wiele! Przedstawiamy wam nową supergrupę!

W skład nowej artrockowej supergrupy wchodzą: Daniel Gildenlӧw (Pain of Salvation), Roine Stolt (The Flower Kings, Transatlantic), Marco Minnemann (The Aristocrats, Steven Wilson), Jonas Reingold (The Flower Kings, Karmakanic) i Tom Brislin. Debiutancka płyta tej nowej formacji nie ma jeszcze tytułu, ale wiadomo już, że ukaże się wiosną 2018 roku.

Genezę projektu wyjaśni nam Roine Stolt: „Zaczęło się od sugestii ze strony wytwórni płytowej – żeby założyć nowy zespół, stworzyć coś świeżego, sprawdzić, czy taki kolektyw będzie w stanie wypracować swój własny styl. Jeśli chcecie, możecie nazywać to supergrupą – jakoś sobie z tym poradzimy”.

Niedawno członkowie zespołu weszli do londyńskich Livingston Studios, by zarejestrować szkielet nowych kompozycji. Stolt dodaje: „Wejście do studia było sporym ryzykiem, bo nigdy wcześniej razem nie graliśmy. Wysyłaliśmy sobie demówki, ale nie mieliśmy pojęcia, czy będziemy w stanie nagrać wspólnie dobrą muzykę. Mamy już jednak dwie godziny muzyki zebranej z naszych pomysłów. Poza tym mieliśmy okazję spędzić wspólnie trochę czasu w miejscowych pubach – to też było niezwykle istotne”.

Jak zatem będzie brzmieć ta wciąż niezatytułowana płyta? „Mamy tu brzmienia progresji, popu czy art rocka. Mamy nadzieję, że odkrywanie naszej muzyki będzie świetną przygodą dla otwartych słuchaczy – czymś świeżym i nieznanym, zupełnie jak dla nas”.

Znane są już pierwsze daty koncertów nowego muzycznego tworu. Panowie wystąpią m.in. na Night of the Prog w Loreley obok takich grup jak Riverside i Camel. Informacji o grupie możecie szukać na profilach The Sea Within w mediach społecznościowych:
www.facebook.com/theseawithin1
www.twitter.com/theseawithin1
www.instagram.com/theseawithin1

więcej >

10 listopada wytwórnia InsideOut wyda trzy wczesne albumy Pain of Salvation w formacie winylowym. Jest to niewątpliwie gratka dla fanów szwedzkiej formacji, gdyż albumy te w tym formacie nigdy wcześniej nie były dostępne.

Wersji winylowych wreszcie po wielu latach doczekają się dwie pierwsze studyjne płyty grupy, Entropia (1997) i One Hour by the Concrete Lake (1998), oraz album numer sześć, Scarsick (2007). Każda z płyt będzie dostępna w formacie 2LP z rozkładaną okładką oraz dołączoną płytą CD. Każdy z krążków będzie dostępny w trzech różnych opcjach kolorystycznych.

Przypomnijmy, że ostatnim jak na razie, dziesiątym studyjnym albumem formacji dowodzonej przez Daniela Gildenlöwa jest In the Passing Light of Day, który wyszedł w styczniu tego roku. W sierpniu zespół był główną gwiazdą jubileuszowej dziesiątej edycji Ino-Rock Festival, która tradycyjnie odbyła się w inowrocławskim Teatrze Letnim.

Trzy nowe winylowe wydawnictwa Pain of Salvation w wersji czarnej możecie zakupić w naszym sklepie rockserwis.pl - znajdziecie tam także poprzednie płyty Pain of Salvation, zarówno w wersjach kompaktowych jak i winylowych.

więcej >

X edycja najsympatyczniejszego festiwalu lata czyli FESTIWALU INO-ROCK odbędzie się 26.08.2017. Dziś poznalismy skład festiwalu.

Wystąpią:

PAIN OF SALVATION
Znakomita, istniejąca już ponad 30 lat szwedzka formacja rockowa, dowodzona przez Daniela Gildenlowa. Pomimo niedawnych niezwykle poważnych problemów zdrowotnych Daniela (cierpiał na martwicze zapalenie powięzi), które skutkowały wielomiesięcznym pobytem w szpitalu i jeszcze dłuższą rehabilitacją, oraz całkowitej wymiany muzyków mu towarzyszących, która dokonała się kilka lat temu, Pain of Salvation powrócił na właściwą ścieżkę, wydając na początku tego roku świetny album "In The Passing Light Of Day".

MELLER GOŁYŹNIAK DUDA
Sensacyjne polskie super-trio, które zadebiutowało w listopadzie 2016 albumem "Breaking Habits", spotykając się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony krytyków i fanów. Będzie to ich pierwszy występ sceniczny.

MYSTERY
Popularny kanadyjski zespół rockowy dla którego będzie to pierwsza wizyta w naszym kraju. W 2008 roku ich ówczesny wokalista Benoit David został zaproszony przez grupę YES do nagrania albumu "Fly From Here".

IAMTHEMORNING
Delikatna, eteryczna, taka jest muzyka tego duetu z Rosji, który zdobył już spore uznanie w Europie. Tworzą go zjawiskowa rudowłosa Marjana Semkina i pianista Gleb Kolyadin. Ich muzykę określa się jako chamber prog. Podczas koncertu skład grupy rozrasta się do 6 osób i tak też będzie w Polsce. Na ostatnich dwóch albumach formację na perkusji wspomagał Gavin Harrison (ex-Porcupine Tree, obecnie King Crimson)

COLLAGE
Zespół nie potrzebuje żadej rekomencacji. To polska legendarna formacja neoprogresywna istniejąca z przerwami od 1984 roku. W 2013 powróciła do koncertowej działalności, planuje też wydanie nowego albumu, pierwszego od płyty "Safe" z 1995 roku.



26 sierpnia 2017 Teatr Letni INOWROCŁAW start - godz. 16:30



Ceny biletów: 159,00zł (do 30.06.2017) // 169,00zł (od 1.07.2017)


Sprzedaż biletów: bilety będą dostępne na www.rockserwis.pl (bilety kolekcjonerskie) oraz w salonach EMPiK, Media Markt i Saturn, punktach sprzedaży Ticketpro (www.ticketpro.pl) i Eventim (www.eventim.pl) na terenie całego kraju. W Inowrocławiu - w sklepie muzycznym Forte oraz w Kujawskim Centrum Kultury.

Ino-Rock Festival to cykliczna impreza, która po raz pierwszy odbyła się w 2008 roku z inicjatywy Kujawskiego Centrum Kultury i muzyków z grupy Quidam, przy znaczącym wsparciu (i poparciu) Prezydenta Miasta Inowrocławia. Od 2009 współorganizatorem festiwalu jest Wydawnictwo "Rock-Serwis". Koncerty festiwalowe odbywają się w Teatrze Letnim w samym sercu Parku Solankowego. Do udziału w festiwalu zapraszani są wykonawcy niekoniecznie zbieżni stylistycznie, jednak trafiający swoją twórczością do wrażliwych słuchaczy o otwartych umysłach. Obok uznanych gwiazd pojawiają się debiutanci i artyści niszowi.

Podczas dotychczasowych ośmiu edycji festiwalu, publiczność miała okazję podziwiać w akcji następujących wykonawców: Steve Hackett Band, Fish, Hawkwind, Focus, Anathema, Brendan Perry, Riverside, Lacrimosa, Tim Bowness,Anekdoten, Dungen, IQ, Motorpsycho, Mostly Autumn, Anglagard, Agusa, Ozric Tentacles, Nino Katamadze & Insight, Nosound, Airbag, Gazpacho, Haken, The Pineapple Thief, Soen, Wolf People, Quidam, Indukti, Lizard, Tune, Believe, Millenium, Osada Vida, After, Votum, Soma White, State Urge, Lebowski i hipiersoniK.

więcej >

W piątek 13 (!) stycznia 2017 roku ukaże się długo oczekiwany nowy album studyjny tego lubianego i u nas szwedzkiego zespołu.

W Dugout Studio przy współpracy uznanego producenta Daniela Bergstranda (In Flames, Meshuggah, Strapping Young Lad) powstał album, na którym zespół powraca do cięższego brzmienia, pełnego synkopowanych rytmów, wspaniałych melodii i bardzo osobistych tematów, którym członkowie Pain Of Salvation podbili serca fanów.

Album, choć nierozerwalnie związany z niemal śmiertelną chorobą, z którą przez pierwszą połowę 2014 roku zmagał się lider grupy Daniel Gildenlow, jest dziełem znacznie bardziej mrocznym i żarliwym. Pisany z perspektywy szpitalnego łóżka porusza sprzeczne uczucia, jakie pojawiają się w myślach chorego, który stoi w obliczu śmierci i upływającego czasu.

Gildenlow: "Zaczęło się jak dokuczliwa infekcja, lecz w przeciągu paru godzin stało się bezpośrednim zagrożeniem życia". Nie oznacza to jednak, że cała płyta jest tylko ciemnością i strachem. "Ukazuje także piękno przejścia, tego, co nieuniknione. I nadzieję jutra, nadzieję zmiany, bez względu na to, jak bardzo jest płonna".

W ciągu sześciu lat, jakie minęły od premiery "Road Salt Two", nadzieje fanów na nową płytę zostały poddane ciężkiej próbie. Ale ich wytrwałość, jak również wytrwałość Daniela Gildenlowa i zespołu, doczekała się wspaniałej nagrody w postaci chyba najlepszego albumu w całej karierze Pain Of Salvation.

więcej >

Pain of Salvation opublikowali nowy wideoklip promujący "Falling Home". Dziś już wiemy, że akustyczny album szwedzkich innowatorów rocka progresywnego został przez krytykę przyjęty bardzo ciepło. Dziś zespół z dumą prezentuje klimatyczny teledysk nagrany do utworu tytułowego.

"Ta płyta jest odważna, jak każdy nasz album i w taki sam sposób proponujemy śmiech, łzy, zaskoczenie i wyzwania. Jeśli coś nie jest oryginalne, jeśli nie jest bezkompromisową pasją, to nie pasowałoby do Pain of Salvation" - mówił przed premierą albumu "Falling Home" Daniel Gildenlöw, lider grupy. Znajdziemy tu świeże wersje ulubionych przez fanów zespołu nagrań, dwa covery ("Holy Diver" Dio i "Perfect Day" Lou Reeda) i jedną premierową piosenkę (tytułową "Falling Home").

"Falling Home" kupicie w sklepie Rockserwis.pl, a poniżej obejrzyjcie zapowiadany teledysk:

więcej >

Długo oczekiwany akustyczny album "Falling Home" szwedzkich progrockowców z Pain of Salvation, właśnie trafił na sklepowe półki. U nas posłuchacie zwiastującego materiał nagrania "1979".

Na płycie znalazła się m.in. nowa wersja jednego z najbardziej znanych utworów Ronniego Jamesa Dio."Kilka lat temu zostaliśmy poproszeni o udział w lokalnej metalowej imprezie, na której każdy zespół miał zagrać trzy kawałki konkretnego artysty. Nam przypadł Dio, więc zdecydowaliśmy się zagrać specjalną wersję "Holy Diver". I ta aranżacja została z nami na lata, wreszcie zdecydowaliśmy się ją nagrać" - opowiadają Pain of Salvation.



"Ostatnie miesiące spędziłem na słuchaniu Tony'ego Bennetta i jestem pod wrażeniem jego timingu i balansowania na granicy ekspresywności i subtelności. Kiedy więc zdecydowaliśmy się wrócić do "Holy Diver", dla mnie stało się to doskonałą okazją do zaprezentowania podobnego brzmienia. Nasi fani mogą myśleć, że ten styl wokalny jest dla mnie nowy, ale rodzina zna go lepiej - słyszeli jak śpiewam w ten sposób wiele razy w samochodzie" - mówi Daniel Gildenlow. "Poważnie, ludzie którzy myślą, że używam swojego głosu tylko w tak ekstremalny sposób, jak w Pain of Salvation, powinni parę razy usiąść na tylnym siedzeniu mojego wozu" - dodaje ze śmiechem.

A nowa piosenka, "1979", do posłuchania tutaj:

więcej >

"Cholera, byłoby miło wreszcie mieć ten album w rękach, zobaczyć, jak ta koncepcja opuszcza moją głowę i miejsce prób, by ujrzeć światło dzienne" - mówi Daniel Gildenlöw. Pain of Salvation zapowiadają akustyczne wydawnictwo "Falling Home". Ale uwaga, określenie "akustyczny" może tu być mylące.

Premiera albumu zapowiedziana jest na styczeń, a już dziś możecie składać zamówienia na płytę. "To był długi czas i droga, by wydać coś, co jest efektem wielu komplikacji i nieprzewidzianych zdarzeń. W tym mojego pobytu w szpitalu przez miesiące" - opowiada Daniel - "Kto mógł przypuszczać, że kiedy decydowaliśmy się wiele miesięcy temu na te nagrania, że zakończymy to w - pewnym sensie - innym życiu? Z drugiej strony ten album to coś więcej, niż się spodziewałem" - dodaje muzyk.

PAIN OF SALVATION - KUPUJ W ROCK SERWISIE

Gildenlöw mówi też, że termin "album akustyczny" może się okazać bardzo mylący. "Ta płyta jest odważna, jak każdy nasz album i w taki sam sposób proponujemy śmiech, łzy, zaskoczenie i wyzwania. Jeśli coś nie jest oryginalne, jeśli nie jest bezkompromisową pasją, to nie było by to Pain of Salvation" - mówi Daniel.

W efekcie, na "Falling Home" znajdziemy świeże wersje ulubionych przez fanów zespołu kawałków, dwa covery ("Holy Diver" Dio i "Perfect Day" Lou Reeda), i nową piosenkę (tytułową "Falling Home"). Utworu "Linoleum" zwiastującego to dzieło wysłuchacie pod tym linkiem.

więcej >

^ do góry

...

patronaty



partnerzy