logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje - DEAD CAN DANCE
Niespełna dwa miesiące temu branżę muzyczną zelektryzowała wieść o nieoczekiwanej premierze nowego wydawnictwa Dead Can Dance. Duet, w skład którego wchodzą obdarzony głębokim głosem multiinstrumentalista Brendan Perry oraz australijska wokalistka ...

więcej >

 
O Dead Can Dance słyszał chyba każdy miłośnik nieoczywistych dźwieków. Założony w 1981 roku przez Brytyjczyka Brendana Perry, który zaprosił do współpracy Australijkę Lisę Gerrard duet stworzył podwaliny szeroko pojętej "muzyki ...

więcej >

"Twilight Kingdom" taką nazwę nosi najnowsze dzieło Lisy Gerrard, czyli "głosu" słynnego zespołu Dead Can Dance.

więcej >

 

Potwierdziły się podawane przez nas kilka miesięcy temu informacje o nowych nagraniach Dead Can Dance. Duet zapowiedział premierę pierwszej od sześciu lat płyty. Album Dionysus ukaże się 2 listopada i zostanie wydany zarówno na kompakcie, jak i na winylu. Dostępny będzie także okazały boks zawierający obie wersje.

To jednak nie koniec wieści z obozu grupy. Na maj i czerwiec przyszłego roku zapowiedziano trasę koncertową po Europie. Duet odwiedzi kilkanaście krajów, w tym Polskę. 21 i 22 czerwca Dead Can Dance wystąpią na warszawskim Torwarze.

Choć w ostatnich latach pojawiały się z obozu brytyjsko-australijskiego duetu informacje, że można liczyć na nowe nagrania Dead Can Dance w przyszłości, chyba niewielu fanów miało nadzieję, że doczekamy się następcy wydanego w 2012 roku albumu Anastasis. W końcu była to pierwsza płyta DCD od 16 lat, a i od jej wydania mijały szybko kolejne lata, w trakcie których w obozie formacji panowała cisza. W międzyczasie swój nowy album wydała Lisa Gerrard, a Brendan Perry pojawił się gościnnie na zeszłorocznej płycie Oliviera Mellano.

Prace nad nowym albumem trwały w kultowym studiu Abbey Road. Niektórzy wątpili, czy ta chwila nadejdzie, zwłaszcza gdy Perry sprzedał w 2015 roku swoje studio nagraniowe. Nowa płyta będzie dziewiątym krążkiem w dorobku tej uwielbianej w naszym kraju formacji, która powstała w 1981 roku. W 1998 roku muzyczne ścieżki duetu rozeszły się, ale Perry i Gerrard wracali wspólnie na scenę w 2005 i 2011 roku. Zaplanowane na przyszły rok koncerto to pierwsza okazja, by zobaczyć Dead Can Dance na żywo od 2013 roku. Trasa zatytułowana jest "A Celebration - Life & Works 1980-2019", co może sugerować, że oprócz materiału z nowej płyty, usłyszymy bardzo przekrojowy repertuar.

więcej >

Choć w ostatnich latach pojawiały się z obozu brytyjsko-australijskiego duetu informacje, że można liczyć na nowe nagrania Dead Can Dance w przyszłości, chyba niewielu fanów miało nadzieję, że doczekamy się następcy wydanego w 2012 roku albumu Anastasis. W końcu była to pierwsza płyta DCD od 16 lat, a i od jej wydania mijały szybko kolejne lata, w trakcie których w obozie formacji panowała cisza. W międzyczasie swój nowy album wydała Lisa Gerrard, a Brendan Perry pojawił się gościnnie na zeszłorocznej płycie Oliviera Mellano.

Teraz jednak w końcu mamy dla fanów dobre wieści. Perry poinformował, że powstała już nowa płyta Dead Can Dance, która obecnie jest w fazie masteringu. Prace nad albumem trwają w kultowym studiu Abbey Road. Niektórzy wątpili, czy ta chwila nadejdzie, zwłaszcza gdy Perry sprzedał w 2015 roku swoje studio nagraniowe. Nowa płyta, która jeszcze nie ma tytułu (a przynajmniej nie został on ujawniony), będzie dziewiątym krążkiem w dorobku tej uwielbianej w naszym kraju formacji, która powstała w 1981 roku. W 1998 roku muzyczne ścieżki duetu rozeszły się, ale Perry i Gerrard wracali wspólnie na scenę w 2005 i 2011 roku. Nie znamy na razie daty premiery płyty ani potencjalnych planów koncertowych. Jeśli jakieś występy zostaną zaplanowane, będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć Dead Can Dance na żywo od 2013 roku. Na razie Lisa Gerrard bierze udział w trasie "World of Hanz Zimmer".

więcej >

^ do góry

...

patronaty



partnerzy