logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje - ANATHEMA
GALERIE - ANATHEMA
Na następcę "Distant Satellites" Anathemy czekaliśmy trzy lata. 9 czerwca ukazał się fantastyczny "The Optimist" - album zaskakujący, o filmowym scenariuszu, będący kontynuacją "A Fine Day To Exit" z 2001 roku...

więcej >

 
Nie da się ukryć, że „optymistyczny” to jedno z ostatnich określeń, jakich użylibyśmy w kontekście muzyki brytyjskiej formacji Anathema. Grupa ta wyrosła na prawdziwych mistrzów melancholijnej progresji w ostatnich kilkunastu latach...

więcej >

To fakt, że brytyjska formacja przyzwyczaiła nas do emocjonalnego prania po gębie, do psychicznego orania i być może...

więcej >

 

Anathema wraca do domu z londyńskiej gali Progressive Music Awards ze statuetką za Najlepszy Album przyznaną za tegoroczną płytę „The Optimist”. Jedenasty krążek w dorobku zespołu z Liverpoolu ukazał się w czerwcu i został ciepło przyjęty przez fanów oraz – jak widać – przez branżę.

Szósta gala rozdania nagród dla artystów sceny progresywnej odbyła się w londyńskiej sali Underglobe. Oprócz grupy Anathema statuetki zgarnęli też tacy artyści jak Opeth (Grupa Roku – Świat), Marillion (Grupa Roku – Wielka Brytania), Steve Hackett (nagroda imienia Chrisa Squiera dla wirtuoza muzycznego), Eddie Jobson (za całokształt twórczości) oraz Carl Palmer (specjalna nagroda dla Progresywnego Boga). Grupa King Crimson zwyciężyła w kategorii Najlepsze Wideo z nagraniem „Heroes”.

Przypominamy, że już za niespełna dwa miesiące zespół Anathema wystąpi na trzech koncertach w Polsce. Formacja będzie promowała nagrodzoną płytę „The Optimist” w warszawskiej Progresji (12 listopada), gdańskim Starym Maneżu (13 listopada) i poznańskiej hali MTP2 (14 listopada). Organizatorem wszystkich trzech koncertów jest oczywiście Rockserwis, a bilety na nie znajdziecie w sklepie rockserwis.pl Czasu do koncertów coraz mniej, podobnie jak dostępnych jeszcze biletów.

Grupa opublikowała także nowy teledysk do utworu „Can’t Let Go”, nakręcony na kalifornijskim wybrzeżu. Fani grupy z pewnością wyłapią w nim kilka nawiązań do wcześniejszych płyt formacji.

więcej >

Wydawnictwo Rock-Serwis Piotr Kosiński z radością i dumą zaprasza na koncerty
 
ANATHEMA + gość specjalny ALCEST

12.11.2017  WARSZAWA, Progresja, 20:00
13.11.2017  GDAŃSK, Stary Maneż, 20:00
14.11.2017  POZNAŃ, Hala MTP2, 20:00


Bilety w sprzedaży na WWW.ROCKSERWIS.PL [ TUTAJ ] oraz w punktach i na stronach TICKETPRO.PL  i  EVENTIM.PL
 
Bilety w sprzedaży od 3.04.2017
 
Tytuł jedenastego albumu Anathemy może posłużyć również jako określenie niezwykłego podejścia członków sekstetu z Liverpoolu do pracy i procesu artystycznego, któremu są wierni od założenia grupy w 1990 roku. Rozwijali się nieustannie, pokładając nadzieję w przyszłości - od chwili porzucenia sceny undergroundowej, do której powstania walnie się przyczynili po zachwyt, który budzą na świecie swoim nie uznającym żadnych granic post-progresywnym rockiem alternatywnym. Gitarzyści bracia Daniel i Vincent Cavanagh, perkusista John Douglas, jego młodsza siostra, wokalistka Lee Douglas, basista Jamie Cavanagh (brat-bliźniak Vincenta) i klawiszowiec/perkusista Daniel Cardoso mają wielki dar - sugestywna, działająca na wyobraźnię muzyka spływa im spod palców, a oni sami stawiają sobie za cel, by nie spełniać niczyich oczekiwań. W świecie nie tylko muzycznych konformistów czekających na swoje pięć minut taka postawa jest naprawdę godna podziwu i pozazdroszczenia.
 
"Od samego początku byliśmy uczciwi w stosunku do siebie i pisaliśmy bardzo osobistą muzykę", przyznaje Vincent. "Z tą tylko różnicą, że na starcie naszej muzycznej działalności zakrywała ją dużo cięższa instrumentacja. Kiedy jest się nastolatkiem, to naturalne, że chce się iść na całość. Mieliśmy 23-minutowy utwór ambient, pomysły inspirowane muzyką klasyczną, wielowarstwowe harmonie gitarowe, akustyczne kompozycje folkowe, eksperymenty z puszczaną od tyłu taśmą, długie psychodeliczne partie, słowo mówione… wszystko. Ale szybko nauczyliśmy się, że aby dotrzeć w muzyce do głębi emocji, trzeba pozbyć się wszystkich warstw. Melodia jest wszystkim, potem przychodzi tekst, potem rytm i bas. Czy to ma jakieś znaczenie? Czy wzrusza? Zacznijmy od tego… jeśli odpowiedź brzmi tak, można zacząć myśleć o eksperymentach".
 
Choć wczesne albumy uznawano za klasyki, zespół porzucił cięższe korzenie na rzecz muzyki niekoniecznie lżejszej, lecz bogatszej w emocje, która docierała prosto do serc słuchaczy. "Alternative 4" (1998), "Judgement" (1999), "A Fine Day To Exit" (2001) i "A Natural Disaster" (2003) to okres odważnych eksperymentów w karierze grupy trwający do czasu, gdy album "We're Here Because We're Here" ugruntował jej pozycję jako jednego z najlepszych post-progresywnych zespołów na świecie.
 
"Każdy muzyczny krok naprzód był dla nas naturalnym procesem", mówi główny autor zespołu Daniel Cavanagh. "Od czasu pinkfloydowskich ciągot naszego pierwszego basisty Duncana Pattersona, nigdy nie oglądaliśmy się za siebie. Mamy szczęście, bo jako autorzy czasami odczuwamy telepatyczne połączenie. I, nawiasem mówiąc, gdybyśmy chcieli tylko osiągnąć sukces komercyjny, nigdy byśmy niczego nie zmienili".
 
Po wielokrotnie nagradzanym albumie "Weather Systems" z 2012 roku i urzekającym "Distant Satellites" z 2014,  zespół powraca z jedenastą płytą w swoim dorobku. "The Optimist" to chyba najbardziej mroczna, najbardziej ambitna i nieoczekiwana muzyka, jaką przyszło mu zaprezentować. Wije się i zakręca jak żadna do tej pory, budząc podziw u nawet najbardziej osłuchanych z twórczością Anathemy fanów. Album powstał zimą 2016 roku we współpracy z producentem Tonym Dooganem (Mogwai, Belle & Sebastian, Super Furry Animals) w Attica Audio w Donegal i studiach Castle Of Doom w Glasgow. 11 zamieszczonych na nim utworów przesuwa granice jeszcze dalej, a jednak pozostaje wierny myśli przewodniej każdego z nich. Inspiracji do powstania płyty dostarczyła - o dziwo - okładka do albumu "A Fine Day To Exit" z 2001 roku.
 
Daniel Cavanagh: "Chyba można powiedzieć, że album jest na wpół autobiograficzny, bo tym razem wykorzystaliśmy wymyślonego bohatera, Optymistę. Włożyliśmy w niego dźwięki, uczucia, a przede wszystkim nasze nadzieje i obawy. Tym razem zacząłem też pisać, korzystając z inspiracji wizualnej, a kiedy John wpadł na pomysł, by napisać jakąś historię, wyszedłem od "A Fine Day To Exit". Wspaniałe piosenki Vincenta i Johna doskonale się w nią wpasowały… podczas pisania materiału byliśmy jednością".
 
"Facet zniknął i nie wiadomo, co się z nim stało", mówi dalej Vincent. "Czy zaczął nowe życie? Poddał się losowi? Tytuł pierwszego utworu to dokładne współrzędne geograficzne plaży Silver Strand w San Diego - gdzie ostatnio widziano Optymistę - pokazane na okładce "A Fine Day To Exit".
 
Niepewny los bohatera tak zafascynował trzech członków zespołu, że postanowili doprowadzić jego historię do końca, ale - co najdziwniejsze - ostateczny kształt nadają jej słuchacze.
 
"Większość tych utworów "dzieje" się w umyśle naszego bohatera", dodaje Daniel, "i celowo pozostawiliśmy sprawę otwartą. Jego uczucia, dalsza życiowa ścieżka, jego los uzależnione są od słuchacza. To inni mają dopasować brakujące kawałki układanki… wszystkie te utwory są bardzo niejasne."
 
Od napędzanego ostrymi gitarami "Springfield" przez filmowy, utrzymany w stylu jazz noir "Close Your Eyes" po nieziemską elektronikę "San Francisco", "The Optimist" jest podróżą pełną zachwytów i cudów. Ale podróżą mroczniejszą niż poprzednie dokonania zespołu, co związane jest z poruszanymi na albumie problemami psychicznych i emocjonalnych zmagań - wszyscy w ten, czy inny sposób, musimy toczyć wewnętrzne walki.
 
"Choroba psychiczna od zawsze była tematem wstydliwym", mówi Daniel, "ale na szczęście to się zmienia. Wielu ludzi musi się z nią zmagać, chyba co czwarty mieszkaniec naszej planety… Jest normalna jak każda inna, nie ma się czego wstydzić. Teraz jest już lepiej, ale ostatnie kilka lat nie było łatwych i wszystko wyszło w muzyce. Pisałem te mroczne partie fortepianu jak na przykład w "Wildfires" i "Springfield", a Vincent i John powiedzieli, ze to najlepsze, co zrobiłem".
 
Vincent, który wziął na siebie przed-produkcyjne obowiązki, zanim zespół zaczął nagrywać w studiu, zgadza się, że w porównaniu z wcześniejszymi płytami na albumie dużo jest mrocznych i złowieszczych momentów. "W każdym utworze są takie, przy których cierpnie skóra", mówi. "A kiedy wszystko zaskakuje, brzmi imponująco - co w dużej mierze jest zasługą Tony'ego. Pierwszą rzeczą, jaką zasugerował, było brzmienie perkusji. Wiedział, że chcemy zrobić coś "dużego", więc zaproponował studio Attica, w którym jest ogromny wyłożony kamieniem salon ze sklepionym wysokim sufitem. Drugą jego propozycją były nagrania na żywo, czego nie robiliśmy od lat. Po ostatniej trasie byliśmy na to gotowi. Tony chciał uchwycić tę energię, która pojawia się tylko wtedy, gdy patrzymy sobie w oczy… to wielka różnica. Z Tonym pracuje się rewelacyjnie i podczas nagrywania tego albumu sporo się nauczyłem".
 
"The Optimist" już teraz wydaje się być poważnym kandydatem do tytułu płyty roku, a gwiazda Anathemy płonie coraz jaśniejszym blaskiem.
 
Skład zespołu:
Vincent Cavanagh - rhythm and acoustic guitars, keyboards, programming, lead vocals
Daniel Cavanagh - lead guitar, keyboards, piano, lead and backing vocals
Jamie Cavanagh - bass
John Douglas - drums, percussion, keyboards
Lee Douglas - lead vocals
Daniel Cardoso - keyboards, drums
 
Wybrana dyskografia:
Serenades (1993)
The Silent Enigma (1995)
Eternity (1996)
Alternative 4 (1998)
Judgement (1999)
A Fine Day to Exit (2001)
A Natural Disaster (2003)
We're Here Because We're Here (2010)
Weather Systems (2012)
Distant Satellites (2014)
The Optimist (2017)
 
Anathema w sieci:
http://www.anathema.ws/
https://www.facebook.com/anathemamusic
 

więcej >

To będzie wyjątkowy wieczór w łódzkiej Wytwórni. Ciesząca się wielką popularnością w naszym kraju brytyjska Anathema wraca na specjalny koncert. Dla wielu miłośników i fanów twórczości liverpoolczyków będzie to okazja do sentymentalnej podróży. Z okazji 25. rocznicy powstania zespołu Anathema w kwietniu zagra serię kilku koncertów, podczas których na estradzie pojawią się byli muzycy zespołu: Duncan Patterson oraz Darren White.

Zespół od wielu lat należy do czołówki brytyjskiego rocka. Jego członkowie zaczynali muzyczną podróż jako pionierzy melodyjnej muzyki spod znaku doom/heavy metal, by potem przekroczyć granice gatunków i już bez żadnych ograniczeń wzbogacać swoje brzmienie i badać nowe muzyczne terytoria.

Grupa powstała w 1990 roku w Liverpoolu i bez wahania można ją nazwać formacją rodzinną. Tworzą go bowiem bracia Vincent, Daniel i Jamie Cavanagh, którym towarzyszy przyjaciel z dzieciństwa John Douglas ze swoją siostrą Lee, niezwykle utalentowaną wokalistką.

Pierwsze cztery albumy Anathemy: "Serenades" (1993), "The Silent Enigma" (1995), "Eternity" (1996) i "Alternative 4" (1998) ukazały się nakładem Peaceville Records. Kolejne trzy płyty: "Judgement" (1999), "A Fine Day To Exit" (2001) i "A Natural Disaster" (2003) wydała nieistniejąca już wytwórnia Music For Nations. W 2009 roku zespół podpisał kontrakt z Kscope - oddziałem Snapper Music i jego kariera ponownie nabrała tempa. Po ukazaniu się płyty "Hindsight" z akustycznymi wersjami jego najsłynniejszych nagrań, nadszedł czas na długo oczekiwane wydawnictwo z całkowicie premierowym materiałem. Album zatytułowany "We're Here Because We're Here" ukazał się w maju 2010 roku i zachwycił fanów i krytyków. Kontynuacją muzycznych poszukiwań zespołu była płyta "Falling Deeper", na której zebrano stonowane, akustyczne wersje kompozycji z wczesnych płyt zespołu, tym razem jednak nagrane ze znaczącym udziałem orkiestry symfonicznej, co dodało im niezwykłego kolorytu.

Rok 2012 był dla zespołu przełomowy: na rynku pojawił się nowy studyjny album zespołu - "Weather Systems". Album spotkał się z niezwykle gorącym przyjęciem ze strony fanów, a towarzyszyła mu bardzo długa trasa koncertowa promująca wydawnictwo. Muzycy po raz kolejny zaprezentowali się przed polską, żywiołowo reagującą publicznością. Znakomitym podsumowaniem trasy było wydawnictwo "Universal" dla wielu dziennikarzy jedno z najlepszych wydawnictw koncertowych dekady. W czerwcu 2014r. Anathema wydała kolejny album "Distant Satellites". Muzycy postanowili wzbogacić je o nowe elementy, m.in. elektroniczne, w zaskakującym utworze tytułowym. Po raz kolejny Anathema wyruszyła w trasę koncertową, która jak zwykle nie ominęła naszego kraju.

9 kwietnia zapraszamy na sentymentalną podróż do muzycznego świata Anathemy. Ten wyjątkowy koncert w Łodzi na pewno dostarczy nam wielu wzruszeń i emocji.


ANATHEMA Resonance ... "A celebration of the entire history of Anathema music... featuring special guests Duncan Patterson & Darren White."


9.04.2015 ŁÓDŹ, Klub Wytwórnia, 20:00

Bilety w sprzedaży od 26.01.2015
Cena promocyjna biletów tylko do walentynek!!!

więcej >

Końcówka roku obfituje w szereg podsumowań, nie zabraknie ich także u nas. Redakcja Rockserwis.fm demokratycznie wybrała najlulubieńszą płytę roku 2014. Wynik nas nie zaskoczył.

Każdy z ekipy rockserwis.fm wybierał swoją dziesiątkę ulubionych płyt 2014 roku. Kolejne albumy z listy otrzymywały stosowną liczbę punktów i w ten sposób udało nam się wyłonić tę najbardziej ulubioną płytę redakcji radia. To album "Distant Satellites" grupy ANATHEMA. W recenzji tej płyty na naszych stronach Kaśka Paluch pisze m.in.: "Wyrównana, przejrzysta i klarowna melodyka plus solidnie osadzony akompaniament, sprawiają, że nowe utwory stają się jeszcze bardziej bezpośrednie i dosłowne".

Grupie Anathema zasłużonego wyróżnienia serdecznie gratulujemy, a Wam polecamy przypomnienie sobie tej płyty i wsłuchanie się w nią raz jeszcze. I przy tej okazji, życzymy równie udanych premier w 2015 roku. Niech Wam nowy rok przyniesie wiele muzycznych uniesień!

ANATHEMA "DISTANT SATELLITES" - KUP W SKLEPIE ROCKSERWIS.PL.

więcej >

^ do góry

...

patronaty



partnerzy