logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje
XIII STOLETI
Intacto
2016
Ocena:
  • Odnosząc się do nowego dzieła czeskiego zespołu XIII STOLETI, śmiało mogę przytoczyć słowa Stefana Czarnieckiego, który na polu bitwy wypowiedział słynne zdanie: "Tegom chciał!"

    Istotnie, długo oczekiwany przeze mnie krążek odniósł niewątpliwe zwycięstwo.


    Nowe wydawnictwo, które przybrało nazwę "Inatcto" cieszy i raduje moje wrażliwe (a może nawet przewrażliwione) uszy na punkcie gotyckiego rocka. Gotycka scena muzyczna jest coraz bardziej uboga (w dobrą muzykę) i zaśmiecana przez pojawiające się nowe "pseudowynalazki", które niestety cieszą się rosnącą popularnością. Z grzeczności nie będę tutaj przytaczał konkretnych tytułów. Na całe szczęście mamy niezmordowaną "starą gwardię"(CLAN OF XYMOX, PETER MURPHY, FIELDS OF THE NEPHILIM...) do której formacja XIII STOLETI niewątpliwie się zalicza, choć pojawiła się w nieco późniejszym okresie, podobnie jak szwajcarski duet LACRIMOSA i brytyjska formacja NOSFERATU.


    Do ciekawostek należy zaliczyć fakt, że utwór tytułowy najnowszej płyty słynnej TRZYNASTKI jest krótkim wstępem, trwającym zaledwie 13 sekund! Szczerze pisząc nie przypominam sobie podobnego zabiegu. Petr Štěpán, czyli "wielki mistrz" zespołu spod Karpat zapowiedział, że album pod względem muzycznym zaskoczy wszystkich fanów. Nowe dzieło jest bardzo dobre jak zawsze, a w dodatku lepsze od jego poprzednika (DOGMA). Inspiracja prekursorami gatunku jest nad wyraz słyszalna, choćby w utworze "Černá věž", w której odczuwalne są wpływy wczesnych "Misjonarzy". Swoją drogą jest to jedna z ciekawszych propozycji. Mimo głębokich inspiracji czeski zespół nadal zachowuje swój oryginalny styl i klimat! Pojawia się sporo akustycznych gitar jak choćby w hipnotyzującej kompozycji "Havran", które w późniejszej fazie utworu zupełnie nieoczekiwanie przeobrażają się w mocne riffy (podejrzewam, że to jedno z tych zaskoczeń!).

    "Intacto" w żadnym wypadku nie jest pozbawione przebojowości. Wystarczy przytoczyć tutaj choćby nagranie "Nebe pod Berlinem", czy promujący płytę utwór "Hodina stínů". Moim zdaniem ten pierwszy pełniłby dużo lepiej tę rolę. Natomiast najmroczniejszym fragmentem nowego dzieła wydaje się być pozycja numer siedem, a więc "Horror Monsters" z głośnymi bębnami a'la Dr Avalache (The Sisters of Mercy) i popisowym wokalem słynnego Wampira z Czech. Dzieło wieńczą dwa klimatyczne utwory: akustyczny "Nocturama" i fortepianowy "V slzách příštích dnů", które zapadają głęboko w pamięć. Warto wspomnieć, że zespół pisząc kompozycje ograniczył się tylko do języka czeskiego. Wszystkie utwory śpiewane są w ich rodzimym języku. Minusem nowego wydawnictwa jest czas jego trwania - mógłby trwać dłużej!

    "Intacto" jest albumem koncepcyjnym i nie polecam słuchać go wyrywkowo, gdyż pozbawimy się efektu całości.
  • Jestem bardzo zadowolony z takiego "przebudzenia" po przeszło siedmiu latach czeskiej TRZYNASTKI i czekam na odpowiedź Carla McCoya.


    Muzyczne danie jakie zaserwowało nam XIII STULECIE w postaci "Intacto" powinno zaspokoić wszystkich wygłodniałych i spragnionych sympatyków dobrych, gotyckich dźwięków. Okładka idealnie obrazuje stan rzeczy!

autor: Kamil Krukowski

LISTA UTWORÓW

  • 1. Intacto
  • 2. Hodina Stinu
  • 3. Cerna Vez
  • 4. Phobia Nocturna
  • 5. Havran
  • 6. Nebe pod Berlinem
  • 7. Horror Monsters
  • 8. Nocturama
  • 9. V Slzach Pristich Dnu

tagi: XIII STOLETI

...

patronaty



partnerzy