logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Relacje
THE LEGENDARY PINK DOTS
U Bazyla, Poznań
14.02.2020
  • Ten koncert z jednej strony miał być dla mnie trochę podróżą sentymentalną do pierwszej połowy lat 90-tych, z drugiej strony nie obiecywałem sobie zbyt wiele. To pierwsze się udało, drugie nie, bo koncert był naprawdę bardzo dobry. Zaczęli od nagrań mi nie znanych ale w ich klimatach, bo kto choć raz się z nimi zetknął ten wie, z drugiej strony nie wie czego się do końca spodziewać… i że wokal będzie taki trochę „antywokal”, choć pozory mylą, bo Ka-Spel potrafi wyciągnąć, i na tym koncercie był taki moment, o ile nie kilka.

    Co do momentów: jak go zobaczyłem jak idzie na scenę, tak trochę pokracznie, w jakiejś szacie, która nie pamięta już czy była kupiona na promocji przedsezonowej czy na wyprzedaży posezonowej to Przypomniało się sakramentalne „czy pani jeszcze może?”. Tak! Może! A nawet mogą!... i Ka-Spel, i Silverman, i gitarzysta (naprawdę zrobił tę robotę).

    Świetna muzyka, świeża, mimo 40-lat funkcjonowania zespołu, który chyba nigdy nie otarł się o jakiekolwiek znamię sukcesu komercyjnego. Można użyć kilku określeń: eksperymentalna, psychodeliczna, klubowa, niepokojąca, także taneczna. Najważniejsze, że intrygująca i wrócę do niepokojąca. Bo kilka skojarzeń miałem w trakcie i po.

    Pierwsze: Łowca androidów - kilka sekund któregoś nagrania z piątku skojarzyło mi się z kompozycją Vangelisa i z Los Angeles, tym z filmowej wizji Ridley’a Scott’a. Taka muzyka jak w piątek musiała rozbrzmiewać w klubach LA, w klubach do, których nie wszyscy mogli wejść, nie wszyscy o nich wiedzieli, gdzie może Roy Batty, Pris Stratton czy Leon Kowalski znajdowali chwile wytchnienia przed nieustającym pościgiem. A na scenie zawsze się znalazł jakiś niechciany prorok, który wyśpiewywał, wręcz wykrzykiwał swoje wizje końca świata, w tle pulsujące dźwięki, odliczające jego nadejście.
    Drugie skojarzenie to postać Ka-Spela, jego ruchy na scenie, niemoc i szaleństwo w jednym, pokierowała mnie do tych słów:

    „I okrążamy kolczasty kłąb
    kolczasty kłąb kolczasty kłąb
    I okrążamy kolczasty kłąb
    O piątej godzinie rano”,

    które usłyszałem dawno temu w jednej z najlepszych audycji…

    P.S. przed LPD wystąpili Strange Clouds - polecam, warto sprawdzić

autor: Tomasz Majcher

Galerie

The Legendary Pink Dots Klub u Bazyla, Poznań 14.02.2020

więcej >

tagi: The Legendary Pink Dots / lpd

...

patronaty



partnerzy