logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje
BJORN RIIS
Coming Home
23.02.2018
Ocena:
  • Bjorna Riisa, lidera zespołu Airbag przedstawiać nie trzeba. Dobrze znany polskim fanom wyrafinowanego rocka norweski gitarzysta i kompozytor nie daje o sobie zapomnieć. Jeden z największych romantyków wśród muzyków, w ostatnim czasie dzieli się ze słuchaczami raz w roku nowym wydawnictwem. Po czwartym albumie Airbag i drugiej solowej płycie "Forever Comes To An End", postanowił zaprezentować suplement do ostatniego dokonania.

    Jak wspominałam w podsumowaniu 2017 roku ( tutaj ) Bjorn Riis potrafi zaczarować swoim głosem i gilmourowską grą na gitarze niejednego wrażliwego na piękno słuchacza. Nie inaczej jest na nowym wydawnictwie. "Coming Home" to dwudziestosześciominutowy minialbum zawierający pięć kompozycji, utrzymanych w dobrze znanej i lubianej przez fanów stylistyce, podkreślających twórczy kunszt i wrażliwość norweskiego artysty.

    Płyta utrzymuje równy poziom poprzednich wydawnictw i wpisuje się w melancholijny klimat, którego podstawę stanowią muzyczny minimalizm, balladowa melodyjność, przestrzenne pejzaże oraz liryczna szczerość. Wszystkie kompozycje tworzą spójną, bardzo emocjonalną, wręcz intymną całość, którą najlepiej chłonąć krok po kroku od początku do końca, poddając się atmosferze zawartej w utworach.
    Na nowym wydawnictwie Riis po raz kolejny daje dowód na to, że najpełniej potrafi wyrazić swoje uczucia grając przepiękne gitarowe solówki, tak bliskie wszystkim miłośnikom art rockowych muzycznych pejzaży. Doskonale pasują one do jego delikatnej, ciepłej barwy głosu, dodających magii trafionych w punkt uderzeń perkusji, malowniczych klawiszowych krajobrazów oraz subtelnych partii gitary akustycznej. Aby stworzyć dzieło kompletne, norweski gitarzysta zaprosił do współpracy wspaniałych gości. W dwóch kompozycjach na płycie udziela się perkusista Airbag, przyjaciel Riisa, Henrik Bergan Fossum. W malowaniu gitarowych pejzaży wspiera go także znany z norweskiej grupy Oak, Ole Michael Bjørndal. Ponadto w kompozycji, "Drowning", Riis tworzy cudowny duet z wokalistką Sichelle Mcmeo Aksum, która czarowała już swoim głosem w "Winter", zamieszczonym na "Forever Comes To An End".

    Warto wspomnieć także o przepięknej, melancholijnej okładce, podkreślającej charakter płyty. Autorem fotografii przedstawiającej wyłaniające się z mroku, spoglądające za okno i podążające ku światłu dwie osoby, prawdopodobnie dorosłego i dziecko, jest norweski fotograf Kjetil Karlsen. Pochodzi ona ze zbioru "Sorrow" (z ang. smutek). Za produkcję albumu odpowiedzialny jest natomiast sam Riis.

    Dzieło rozpoczyna czterominutowy "Daybreak", urzekający tajemniczością i przestrzennością. Z mglistej gitarowej poświaty wyłania się gilmourowska gitara Bjorna, prowadząc słuchacza ku kosmicznym pejzażom przywołującym klimat twórczości Tangerine Dream.
  • Nostalgiczna, nieco senna atmosfera utrzymuje się w kolejnej, tytułowej kompozycji. Cudownie płynąca melodia gitary akustycznej urzeka naturalnym pięknem, komponując się z delikatnymi uderzeniami perkusji, post-rockowym tłem oraz zwiewnymi chórkami. Epickim zwieńczeniem "Coming Home" jest natomiast jedna z najdoskonalszych improwizacji artysty, której nie powstydziłby się sam gitarzysta Pink Floyd. Po energetycznej eksplozji utwór zaś stopniowo wycisza się.

    Porusza także tekst ballady, traktujący o tęsknocie za miłością i domową ostoją. Tematyka sercowych rozterek kontynuowana jest w trzeciej kompozycji, "Drowning", w której uwagę zwraca wokalny duet Bjorna z wspomnianą już Sichelle oraz przejmujące, z minuty na minutę nabierające mocy i eksplodujące energią gitarowe pasaże.

    Po muzycznym szaleństwie następuje kolejne, charakterystyczne dla dzieł progresywnych wyciszenie. "Tonight's The Night" imponuje transowym, sennym klimatem. Subtelny klawiszowy pejzaż i miarowe tempo perkusji wraz z przepiękną partią gitar tworzą wspaniałą instrumentalną przestrzeń.

    Zwieńczeniem minialbumu jest alternatywna, półakustyczna, bardzo minimalistyczna wersja znanej już z debiutanckiej płyty artysty kompozycji "Lullaby In A Car Crash", w której fantastyczny gitarowy dialog lider Airbag prowadzi z Bjørndalem. W tej pozbawionej zbędnych ozdobników formie kompozycja porusza jeszcze bardziej. Zaśpiewany prawie acapella tekst o utracie bliskiej osoby i tęsknocie za jej miłością dotyka duszy i komponuje się z delikatnie łkającą gitarą elektryczną i smutnie snującą się melodią gitary akustycznej. Całości klimatu dodaje mroczna, nostalgiczna partia klawiszy.

    Nowe wydawnictwo Bjorna Riisa to dzieło, wobec którego nie można pozostać obojętnym. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich wrażliwców i fanów muzycznych pejzaży utrzymanych w stylistyce twórczości Pink Floyd i Stevena Wilsona, stanowiąca piękne uzupełnienie bogatej już dyskografii norweskiego romantyka.

autor: Aleksandra Olcia Wojcińska

tagi: BJORN RIIS / AIRBAG

...

patronaty



partnerzy