logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje
OMD
The Punishment of Luxury
1.09.2017
Ocena:
  • "Syntezatory są idealnym instrumentem punkowym" – powiedział Andy McCluskey w 1982 roku i wydaje się, że i dziś mógłby użyć tych samych słów oddając energię utworów, które znalazły się na najnowszym wydawnictwie OMD.

    Przenieśmy się na chwilę do początku lat 80. kiedy to angielska scena synthpopowa niejeden raz znajdowała się w ogniu krytyki. W tych trudnych czasach Andy i Paul, używając wielu eksperymentalnych technik pokazali, że ich muzyczny przekaz może być naprawdę interesujący. Udowodnili to przede wszystkim jedną z najlepszych płyt popowych w historii, wykorzystujących syntezatory, czyli albumem "Architecture And Morality".

    Orchestral Manoeuvres in the Dark

    "OMD tak naprawdę nic nie oznacza, chcieliśmy po prostu jakoś się wyróżnić poprzez oryginalną nazwę, nie chcieliśmy być gwiazdami, celebrytami, chcieliśmy po prostu dzielić się tym, co nam w duszy gra… W 1978 roku było nas dwóch plus syntezatory i magnetofon, a nasi znajomi mówili, że to co robimy, to fatalna muzyka… Dlatego pracowaliśmy ze sobą prawie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i tak przez całe lata… Byliśmy jak małżeństwo, które w pewnym momencie… musiało się rozpaść. W 2006 roku, po wielu namowach i prośbach, zdecydowaliśmy się wrócić. I jesteśmy do dziś…" – powiedział Andy McCluskey, w jednym z wywiadów, w trakcie ostatniego pobytu w Polsce.

    Punkowe koncerty?

    "Punk nas wyzwolił, nagle okazało się, że wcale nie trzeba być wybitnym muzykiem, by stanąć na scenie. Po latach niewiele się zmieniło, trzeba mieć w miarę dobry wokal i umieć korzystać z komputera. Trzeba być kreatywnym… Recepta na przebój? Pozytywna energia, pomysł i melodia, która zapadnie ludziom w pamięć, i tyle…" – kontynuował swoją wypowiedź Andy.

    "The Punishment of Luxury"

    Tytuł płyty odnosi się do obrazu Giovanniego Segantiniego z 1891 roku. Wszystkie utwory skomponowali, nagrali, wyprodukowali i zmiksowali Andy McCluskey i Paul Humphreys, którzy wciąż pozostają pod ogromnym wpływem twórczości takich muzycznych instytucji jak: Kraftwerk, Gary Numan, Jean Michel Jarre czy Vangelis. Andy: "Na tej płycie udało nam się wydobyć piękno z hałasu i powtarzających się sekwencji. Chwytliwe melodie w naszym przypadku są chyba nieuniknione!".

    A teksty? To między innymi tematy polityczne, społeczne plus tak ważne dla współczesnego świata zagrożenia i skomplikowane relacje międzyludzkie. Podobnie jak Depeche Mode, muzycy OMD chcą, by ich głos był słyszalny, by nie były to tylko kolejne, łatwo wpadające w ucho piosenki, przy których można rozkręcić najbardziej drętwą imprezę.
  • ..

    Paul i Andy zdają sobie sprawę z tego, że proponując swoim fanom nowy materiał, nie tworzą już niczego przełomowego w gatunku zwanym umownie "elektroniką". Wiedzą, że czasy, w których byli maszynką produkującą wielkie przeboje bezpowrotnie minęły… "The Punishment of Luxury", "Isotype", "Robot Man" czy ckliwy "One More Time", nigdy nie powtórzą sukcesów takich nagrań jak: "Enola Gay", "Souvenir", "Maid of Orleans", "Telegraph", "So in Love", "Tesla Girls" czy tych nieco późniejszych: "Sailing on the Seven Seas", "Pandora's Box" czy "Walking on the Milky Way".

    To fantastyczne, że mimo upływu lat głos Andy'ego – podstawowego wokalisty OMD, brzmi ciągle tak samo mocno i barwnie jak w latach 80. Choć nie można zapominać, że i Paul wyśpiewał kilka dużych przebojów grupy. Wystarczy wspomnieć takie nagrania jak: "Souvenir", "Secret" czy "(Forever) Live And Die".

    "The Punishment of Luxury" nie ma szans na globalną popularność. A i w Polsce wielu uznaje tę muzykę za relikt przeszłości… Ale są i tacy, którzy z łezką w oku sięgną po tę płytę, by dzięki niej przenieść się do pięknych, kolorowych lat 80. Do tej drugiej grupy i ja się zaliczam :-)


    1. The Punishment of Luxury
    2. Isotype
    3. Robot Man
    4. What Have We Done
    5. Precision & Decay
    6. As We Open, So We Close
    7. Art Eats Art
    8. Kiss Kiss Kiss Bang Bang Bang
    9. One More Time
    10. La Mitrailleuse
    11. Ghost Star
    12. The View From Here
         
    Andy McCluskey – vocal, keyboards, bass
    Paul Humphreys – keyboards, vocal
    Martin Cooper – keyboards
    Stuart Kershaw – drums

autor: Marek Anioł

tagi: OMD

...

patronaty



partnerzy